Bodźce i odruchy, cz. 2

Co trzeba wiedzieć aby samodzielnie nauczyć psiaka właściwego zachowania dorosłego i szczeniaka “Bodźce i odruchy” cz. 2

page_11

 

Tak jak Państwa zapewniałem, w drugiej części artykułu o bodźcach postaram sie bardziej opisowo przedstawić jak działają i czym są dla naszych przyjaciół psów. Czasami mówi się, że tak jak u ludzi działają one na zasadzie impulsu lub też chwili, która może przerodzić się w całkowitą zmianę życia na dobre lub na złe (tzw. traumy).

U psów wygląda to podobnie. Oczywiście jednorazowy bodziec nie spowoduje trwałych zmian, zwłaszcza, gdy mówimy o bodźcach pozytywnych. Jednak zdarza się, że jeden negatywny, silny bodziec może zmienić całe życie psa. Zwłaszcza gdy trafi na słabą psychikę.

Przykładem może być sytuacja gdy szczeniaczek lub młody pies mimowolnie uczestniczy w imprezie ludzkiej, gdzie używa się petard hukowych czy fajerwerków – zwłaszcza na imprezach karnawałowych i urodzinowych.

Wielokrotnie pomagałem i wyjaśniałem właścicielom psów w zrozumieniu, dlaczego ich psy w takich sytuacjach potrafią pokonać trudne i, wydawałoby się, nie do pokonania przeszkody by móc uciec z takich miejsc.

Chciałbym uczulić, by bardzo świadomie ograniczać takie stresy. Oczywiście można przyzwyczaić psa do takich huków i wystrzałów, ale trzeba mieć na ten temat wiedzę. Wracając do naszych bodźców i do tego, jak działają one na nasze psiaki, musimy zrozumieć, że to my jesteśmy dla naszego psiaka największym i najsilniejszym bodźcem. To my potrafimy zmieniać, kumulować lub osłabiać bodźce oraz, przede wszystkim, mamy możliwość przewidywania skutków ich działania. Dlatego też, zgodnie z myślą przewodnią artykułu – „co trzeba wiedzieć aby samemu nauczyć psiaka”, powinniśmy stosować je w odpowiednim miejscu i czasie.

Wszystkie te bodźce o których pisałem w pierwszej części artykułu, mogą być wiodącymi (tzw. instynktowne). Prawda jest taka, że bodźce te „rywalizują” między sobą. Na dowód tego proszę sobie wyobrazić, że jesteśmy na spacerze z naszym szczeniakiem lub dorosłym psiakiem, a on nagle zauważył ptaka lub leżącego kota. Oczywiście pobiegnie w tamtą stronę, ponieważ bodziec instynktu łowieckiego i terytorialnego właśnie tak każe mu sie zachować. Wtedy drugi bodziec, czyli nasza komenda „wróć”, zadział bardzo rzadko. Tu już widać tę rywalizację.

Aby bardziej zobrazować walkę bodźców przytoczę następny przykład. Często się zdarza tak, że w czasie cieczki u suczek samce dosłownie wariują i, choć byśmy w tym czasie stosowali bardzo mocne bodźce fizyczne – szarpnięcia, ciągniecie czy nawet obroże elektryczne (których osobiście nie popieram) – nic to nie da. Nasz samiec dalej będzie się ślinił, dalej będzie chciał być z atrakcyjną dla niego suczką.

Po tym co napisałem wydawałoby się, że w tego typu sytuacjach człowiek jest bezradny. Nie jest to prawda. Gdy rozmawiam pierwszy raz z klientem, który czasami chwali się, że jego piesek teoretycznie umie wszystko (tzn. daje łapę, siada, waruje itp.), a tylko czasami na spacerze nie chce się słuchać i wraca po godzinie, w takich sytuacjach uśmiecham się i mówię: „To tylko bodźce”.

Oczywiście mamy możliwość stymulowania i korygowania takich zachowań. Musi to być jednak zrobione dużo wcześniej w różnych sytuacjach i miejscach. Powrócę w tym miejscu do naszego samca i suczki w czasie cieczki. Wystarczy odpowiednio wcześnie, najlepiej w wieku szczenięcym, reagować na sytuację, gdy nasz piesek zacznie używać nosa na komendę “Przerwa – biegaj”. W miejscach, gdzie przebywają inne psy, a zwłaszcza suczki, wystarczy dać wtedy inny bodziec tzw. kontrujący. Czyli przywołanie, zabawa, dawanie smakołyków. Starajmy się, by nasza obecność była bardziej atrakcyjna, jak ślad zapachowy. Właśnie te bodźce związane z nami staną się dominujące, budując w ten sposób stałe odruchy i nawyki hamujące niechciane a budując pożądane.

Wszelkie pytania i komentarze proszę przesyłać na adres redakcji.

Roman Wolsza

...If You Like it, Share it...Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *